Login:

Hasło:

Zapomniałem hasła?

Nie mam konta. Rejestracja

.:: Sondaż ::.

Moim zdaniem stodwudziestkipiątki prowadzone przez posiadaczy samochodowego prawa jazdy:
 Zwiększają bezpieczeństwo na drogach
 Zmniejszają bezpieczeństwo na drogach
 Nie mają wpływu na bezpieczeństwo
Wyniki

.:: Rozrywka ::.

:: Humor

  • - Chciałbym kupić synowi długopis na urodziny – mówi klient do sprzedawcy.
    - To ma być niespodzianka? – pyta zdziwiony ekspedient.
    -Tak, syn spodziewa się motoru.

  • Ding-dong!
    - Dzień dobry pani.
    - A to ty Piotrusiu. Co się stało?
    - Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorku i nie może sobie poradzić.
    - Stary, rusz dupę i idź pomóc sąsiadowi.
    - Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął jakiś specjalny klucz, bo tata nie ma.
    - A jaki?
    - Szklana pięćdziesiątka.

  • Do ośrodka zdrowia w Trybszu przyjechał nowy lekarz i tak się złożyło, że w ciągu tygodnia odebrał 12 porodów. Wszystkie świeżo upieczone matki - choć pochodziły ze wszystkich okolicznych wiosek zgodnie twierdziły, że ojcem jest Jan Chowaniec z Lasa.
    Lekarz się zdziwił, a że młody i ambitny był, to znalazł rzeczonego Jana Chowańca z Lasa i przedstawił mu sprawę, na co góral spokojnie rzekł:
    - dyć to prowda, jo jes ociec tyk siyćkik dziecysków
    - panie, ale to jest niemożliwe !!
    - mozliwe, mozliwe, bo jo mom motór !

  • Pilne pytanie!
    Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi.
    Z góry dziękuję!
    Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę.
    Skąd się dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji.
    Gdy odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę.
    Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po
    książkę. Na pytanie, z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka,
    odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
    Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak ostatnio
    żona wysiada kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie pieszo, tak że
    nigdy nie widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim.
    Kiedyś wziąłem jej komórkę, tylko aby zobaczyć, która godzina. Wtedy ona
    po prostu dostała szału i zakazała dotykać jej telefonu.
    Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by porozmawiać z nią o tym
    wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby nie przypadek.
    Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się zainteresowałem, że
    coś jest nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za
    motocyklem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi
    zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie.
    Kucnąłem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze
    hamulcowe przy przednim kole mają jakieś brunatne plamy podobne do rdzy.
    Proszę mi powiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi,
    czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy
    zamiennik a nie oryginalne, a jeżeli tak, to jakie najlepiej?!

  • Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i coz rybka do nich ze starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
    - Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
    Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
    Teraz kolej Zajączka:
    - A ja chciałbym motorek.
    Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
    - Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
    Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
    Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
    - Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
    Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz
    Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
    - A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.

  • Jechał facet motocyklem, a że motocykl dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jeden wielki rozpie***l, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
    - Panie! Nawet mnie k***a nie drasnęło!!!

  • Po 25 latach jeżdżenia Harleyem facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on.
    Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
    - Cześć - mówi tubylec. - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
    - Jasne, po pól roku na tym odludziu, będzie fajnie.
    Enoch pożegnał się i już miał iść, ale odwraca się i mówi:
    - Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
    - Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę. Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
    - Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
    - Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam sobie radę.
    Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
    - Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna orgia seksu. Widziałem już tam rzeczy, o których mi się nawet nie śniło.
    - Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
    - Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj

  • -Dzień dobry kontrola drogowa, poproszę dowód rejestracyjny ubezpieczenie, prawo jazdy


    -A oddaliście?

  • 1. Właściciele Harleya nie machają, bo:
    - gwarancja wygasa wówczas, gdy pozdrowią użytkownika nie amerykańskiego produktu,
    - ciężkie skóry z tłustymi bolcami i frędzle uniemożliwiają podniesienie dłoni,
    - boją się wibracji kierownicy po choćby chwilowym jej puszczeniu,
    - podmuch powietrza może zdmuchnąć ich tatuaże,
    - z powodu wibracji ponowne złapanie kiery może zająć wieczność,
    - właśnie odkryli, że Honda ma ponad 60% udziałów w H-D,
    - od czasu przegranej aukcji komorniczej na H-D nienawidzą wszystkich, którzy w ogóle podnoszą rękę,
    - Rolex może zamoknąć,
    - ktoś może ukraść odpadającą klamkę,
    - właśnie polerują pokrywę filtra powietrza.

    2. Właściciele Goldwingów nie machają, bo:
    - zgodnie z instrukcją mogą puścić kierownicę wówczas, gdy motocykl nie porusza się, kluczyk jest wyjęty ze stacyjki, centralna nóżka opuszczona i wyłączone radio,
    - mają przycisk na desce rozdzielczej - automatyczne pozdrawianie,
    - właśnie zasnęli jadąc,
    - są za starzy i nie mają siły,
    - właśnie mają telefonferencję z brokerem z City,
    - mama zabroniła machać do obcych,
    - są zbyt zajęci przeliczaniem lampek na choince,
    - właśnie układają płyty CD w schowku,
    - podniesiona ręka zakłóca fale odbiór fal TV,
    - odkładają kubek po kawie do zmywarki,
    - z powodu Alzheimera nie pamiętają, co robić gdy ktoś macha,
    - po machaniu nie mogą znaleźć kierownicy pośród przycisków, przełączników i dźwigni,
    - ciągle machają, ale nikt nie widzi zza owiewek

    3. Kierowcy superbików nie machają, bo:
    - sa tak pochyleni za owiewkę, że nie widzą nic poza zegarami,
    - podniesienie choćby palca zmieni aerodynamikę i obniży prędkość o 3 km/h,
    - właśnie zmodyfikowane super światła oślepiają ich samych,
    - właśnie robią wheelie i nie widzą drogi,
    - właśnie robią stoppie i nie widza drogi,
    - właśnie znów wyprzedzają,
    - właśnie osiągają prędkość światła i masa własna wzrasta tak, że nie mogą ruszyć choćby palcem

  • Mąż umówił się z kolegami na dalsza traskę. Mieli wyjechać wcześnie rano, bo kilometrów do zrobienia było dużo. Wstał bladym świtem, po ciuchutku, żeby zony w weekend nie budzić niepotrzebnie. Patrzy za okno - leje jak z cebra, ale przecież sie umówił, więc trzeba jechać.
    Wsiadł na motocykl i pojechał na umówione miejsce spotkania. Na umówionym miejscu wspólnie z kolegami ustalili, że pogoda jest do d... i nie ma co sie pchać w trasę i trzeba wracać do domu. Wrócił więc przemoczony do domu i znów cichutko zachowując się, żeby nie budzić żony, rozebrał się i położył spowrotem do łóżka. W tym momencie żona - nie otwierając oczu - pyta
    - Zmarzłeś ?
    - Tak.
    - Zmokłeś ?
    - Tak.
    - No widzisz, a ten mój idiota mąż poszedł na motocyklu jeździć...

  • Facet jeździł motorem do pojemności 500 , spotyka kumpla i mówi ze planuje kupić coś szybszego , kupuje hayabuse , wyskakuje na autostradę i udaje mu się rozpędzić motor do 160km/h po czym zatrzymuje go policja na radar i mówi.
    - jechał pan za szybko będzie mandat
    na to facet odpowiada
    - ja? za szybko? 130 na znaku i tyle na zegarach panie władzo
    na to policjant pokazuje mu prędkość na radarze 160.
    Zdołowany motocyklista wraca do domu ale po drodze wstępuje do baru na piwko, spotyka kumpla i opowiada cała sytuacje , na to ten mu odpowiada żeby jechał do Rosji tam nie maja radarów bo to biedny kraj.
    Motocyklista zaskoczył wsiadł na maszynę i wio do Rosji, tam na autostradzie rozpędził motor do 200km/h po czym zatrzymuje go policja i mówi :
    - jechał pan za szybko, na to motocyklista odpowiada
    - ale jak? skąd wiecie? przecież nawet radaru nie macie ?
    nagle policjant woła Sasze który siedział na drzewie .
    - Sasza jak jechał motocyklista? na to Sasza:
    - " bziiiiiummmmmmmmmm " , a jak powinien ,a Sasza :
    - pyr pyr pyr pyr .

  • Jedzie arab po pustyni .Nagle mija go coś z przeogromną prędkością.Arab nic.Za jakiś czas znowu coś śmigneło.Arab popatrzył ale nadal nic.Po pewnym czasie widzi że coś się przybliża stanoł i zaczoł machac.Zatrzymał sie motocyklista.Arab sie pyta
    -Panie poco pan tk szybko po tej pustyni jeździs
    -A bo czym szybciej tym chłodniej
    Arab siadł na wielbłąda i jedzie i tak duma.W pewnym momencie wzioł bat i pogania wielbłąda.Czuje chłodniejszy wiatr więc dalej pogania.Po pewnym czasie wielbłąd padł.Arab patrzy i tak sobie pod nosem
    -patrz pan k....wa zamarzł


 1 2 3 4 5 6 7 8 > 

.:: Moja strefa ::.

.:: Shoutbox ::.

    Musisz się zalogować, aby móc pisać w Shoutboksie.

    .:: Kalendarz ::.

    
    « Luty 2018 »
    N P W Ś C P S
            1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28

    .:: Pogoda ::.